czwartek, 27 listopada 2014

Bomber

Hi!

Dzisiaj w roli bluza tzw. bomber jacket czyli fason, który króluje już kilka sezonów. Jest to fason o nieco sportowym kroju, który stał się tak uniwersalny, że występuje także w wersji eleganckiej, glamour, casualowej. Ja (jak zwykle) pomieszałam trochę style, dzięki czemu jest elegancko ze sportową nutą (trampki). Jeśli chcielibyśmy osiągnąć elegancki set wystarczy założyć do tego botki/kozaki na szpilce i gotowe. Enjoy!










jacket - ribell
skirt - mosquito
necklace - filigree
shoes - guess from schaffashoes

Do następnego!

środa, 26 listopada 2014

Moja wizyta w klinice urody Mona Lisa

Hi!

Dzisiaj rozwiązanie zagadki, która pojawiła się w poniedziałek na moim fan page'u. Kilka dni temu odwiedziłam kinikę urody Mona Lisa w Poznaniu na ulicy Marcelińskiej. Bardzo chwalę sobie to miejsce - jeśli ktoś szuka dobrego, wykształconego personelu to polecam :) Wracając do tematu kilka osób odgadło na co się zdecydowałam. Nie - nie sa to kreski permanentne. Chyba nie mam tyle odwagi aby zdecydować się na coś takiego. Niemniej zabieg, który wybrałam to....


Depilacja laserowa i o tym będzie dzisiejszy post. Depilacja to ciągle temat tabu, a jednak jest to naprawdę ważny aspekt naszego, kobiecego życia i uważam, że w XXI wieku powinno się o niej mówić bez żadnych tajemnic i wstydu.

Depilacja w salonie Mona Lisa odbywa się przy zastosowaniu lasera diodowego Lightsheer xC - jasne nic Wam to pewnie nie mówi, ale mi też nie! ^^ Niemniej uzyskałam informację, że jest to najwyższej klasy technologicznej laser a dzięki temu depilacja jest:
- bezpieczna 
- skuteczna
- szybka
- przystępna cenowo

Poniżej kilka pytań i odpowiedzi, które padają najczęściej.

Czy decydować się na depilację?
Na depilacje najlepiej się decydować jeśli mamy ciemne włoski bo przy jasnych efekt może nie być zadowlajacy. Dzieje się tak ponieważ laser wyłapuje ciemne pigmenty pod skórą. W przypadku jasnych może nie być skuteczny. Na depilację mogą decydować się kobiety jak i mężczyźni.

Kiedy decydować się na depilację?
Na taki zabieg najlepiej zdecydować się jesienią lub zimą. Zabiegi wykonywane są w odstępach czasowych 1,5/2 miesiące i wazne jest aby w tym czasie się nie opalać, nie wystawiać skóry na przesuszenia itd. Ponadto po zabiegu mogą wystąpić podrażnienia, dlatego sezon zimowy jest najlepszą porą roku na taką decyzję.

Ile sesji potrzeba?
Zazwyczaj seria zabiegów liczy od 3 do 6 spotkań (ja mam 4 sesje).

Jak to wygląda cenowo?
Wszystkie ceny znajdziecie tutaj, np. jedna seria na nogi+kolana to 300-400 zł. Ktoś może powiedzieć, że dużo, ale jeśli możemy zapomnieć o depilacji na długi, długi, długi czas to naprawdę warto - stan owłosienia już nigdy nie powróci do stanu przed zabiegiem.


Czy decydując się na zabieg nigdy już nie będę miała owłosienia?
Zdarza się, że czasami może coś odrosnąc, ale nigdy to nie będzie efekt taki jak przed zabiegiem. Co jakiś czas (kilka lat) zaleca się robić zabiegi "przypominające".

Czy efekt jest już widoczny po pierwszej wizycie?
Tak, po pierwszej wizycie włoski są osłabione i mają tzw. spóźniony zapłon. Rosną baaaaardzo powoli, czasami po prostu wypadają. Gdy od czasu pierwszej wizyty zauważymy, że na nowo zaczynają rosnąć wtedy umawiamy się na kolejną.

Czy to boli?
Ból to dosyć indywidualna sprawa. Jedno jest pewne, nie jest to w 100% bezbolesny zabieg. Nie jest też tak bolesny, że nie można wytrzymać. Więcej o moich odczuciach przeczytacie poniżej.

Co mogę depilować?
Można się zdecydować na depilację całego ciała lub pojedyńczych parti np. pachy, łydki, górna warga.

Czy są skutki uboczne?
Skutkiem ubocznym mogą być zaczerwienia i podrażnienia części ciała, na których wykonujemy zabieg. Nie należy się jednak przejmować, gdy coś takiego wystąpi. Należy kupić alantan lub pantenol i smarować - po kilku dniach wszystko znika i mozemy się cieszyć gładką skórą.

Jak wygląda zabieg i jak długo trwa?
Podczas zabiegu na ogoloną skórę przykłada się głowicę lasera i oddaję tzw. "strzał". W tym momencie można odczuć delikatne ukłucie lub pieczenie. Zabieg nie jest długi i zależy to od części ciała na którą się decydujemy np. pachy - 15 minut, bikini - 20 minut, łydki - 40 minut. :)



Jestem już po pierwszej wizycie. Zdecydowałam się na depilację laserową nóg, pach i bikini. Jest to na pewno wielka wygoda szczególnie latem gdy nawet nie musimy myśleć o depilacji tylko po prostu wskakujemy w szorty, top i lecimy na plażę. Moja seria to 4 zabiegi. Każdy zabieg wykonywany jest od razu na trzy częsci ciała. Na nogach bolało mnie najmniej, ale pojawiły się mocne zaczerwienienia (dzisiaj już ich nie ma). Depilacja pach i bikini nie należała do najprzyjemniejszych, ale wystarczyło zagryźć zęby, chwilę wytrzymać i już było po wszystkim. 

Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądała moja łydka po zabiegu. Najzabawniejsze jest to, że tylko na prawej nodze wyszły mi zaczerwienienia. Być może było to spowodowane tym, że na nodze pozostały jeszcze efekty wakacji czyli opalenizna. Przeciwwskazaniem do zabiegu jest opalanie się na miesiąc przed i wyrywanie włosków (można je golić, ale nie wyrywać). Najlepiej wykonywać zabieg na blade ciało.


Dzisiaj po zaczerwienieniach ani śladu.


Niezwykle ważnym aspektem jest to, aby taki zabieg wykonały osoby wykwalifikowane, które dobrze wiedzą z czym mają do czynienia. Nie jest to położenie maseczki a zabieg, w którym używa się lasera, który notabene "wypala" włoski. Należy udać się do specjalisty, który wie jaką moc nastawić aby nie spalić nam naskórka. Jeśli chcecie przeczytać dokładnie jak działa laser, o komforcie bezpieczeństwa itd. to odsyłam Was na stronę (klik). Ja nie będę Was zanudzać czystą teorię, ale zanim ktoś się zdecyduje to naprawdę warto o tym poczytać.


Teraz czekam na kolejne zabiegi. Gdy już będzie po wszystkim na pewno dam Wam znać jak to się potoczyło i jak efekty. Cała seria zakończy się w okolicach maja, dlatego na lato będę mogłą się już cieszyć w pełni gładką, zdrową i piękną skórą.

Jeśli macie jakieś pytania z chęcią odpowiem :)

Do następnego!

poniedziałek, 24 listopada 2014

Grey

Hi!

Dzisiaj mam dla Was sportową, lekko zimową stylizację. Zacznę od butów. Nadchodzi zima i większość z nas - kobiet ma na pewno w swojej szafie buty EMU czy UGG. Jak powszechnie wiadomo są to buty, które wzbudzają wiele kontrowersji (chociaż ja tam je lubię). Niemniej wreszcie znalazłam idealny zamiennik, który jest równie ciepły oraz idealny na śnieg i mroźne dni. Gdy tylko je zobaczyłam bez zastanowienia dodałam do koszyka, bo wiem, że podczas zimowych spacerów sprawdzą się IDEALNIE. 

Co do reszty stroju nowością jest czapka i bluza. Wspominałam już kiedyś, że w szarościach i czerni czuję się najlepiej? Na pewno tak ;) Zatem dzisiaj trochę szarości od sklepu internetowego Mint and Pepper. W sumie to już nie tylko internetowego, ponieważ 28 listopada (za kilka dni) otwierają sklep w Warszawie. Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami :) Mam nadzieję, że set przypadnie Wam do gustu.

PS Dla wszystkich, którzy pytają o brwi to dzisiaj zdjęcia już po zabiegu permanentnym :)












blouse - mint and pepper
scarf - no name
jeans - denimbox
shoes - adidas from schaffashoes

Do następnego!

niedziela, 23 listopada 2014

Recenzja zimowych ubrań do biegania

Hi!

Dzisiaj dalszy ciąg moich szalonych (dosłownie!) ubrań do biegania. Przygotowałam dla Was recenzję nowości, które otrzymałam do testowania od sklepu fitnesstrening. Tak jak już wspominałam zimą pojawia się dylemat w co się ubrań aby nie było nam za zimno, ale też za gorąco podczas biegu. Prezentowany poniżej komplet jest idealnym rozwiązaniem na "zimowe szaleństwo".


Tym razem przedstawiam Wam nową, zimową kolekcję Nike Pro Hyperwarm czyli termoaktywne spodnie (klik) i koszulkę (klik). Obydwie rzeczy przeznaczone są do treningów w chłodne dni i wyposażone są w specjalny termoaktywny materiał, który sprawia, że ciało utrzymuje temperaturę niezależnie od tego jak zimno jest na dworze, i jak bardzo się spocimy. Rzeczy są ocieplane (technologia hyperwarm) dzięki czemu wiatr i chłod nie są nam straszne. Technologia Dri-Fit odprowadza wilgoć i nawet przy bardzo intensywnym treningu nie będziemy się czuć niekomfortowo przez pot. Podczas naprawdę mroźnych dni spodnie sprawdzą się też świetnie jako bielizna termoaktywna pod ubranie treningowe. 

Gdy pierwszy raz wyszłam biegać w tym komplecie (a było naprawdę zimno) zastanawiałam się czy jeszcze czegoś nie ubrać na wierzch (pod spodem miałam jeszcze jedną koszulkę), ale skoro miałam przetestować czy rzeczywiście sprawdzi się w niższych temperaturach to nie było innego wyjścia. I rzeczywiście. Pomimo zimnego wiatru nie czułam chłodu, nie miałam mokrej koszulki. Dodatkowym plusem (przynajmniej w moim odczuciu) są wzory nawiązujące do zimy. Strój jest taki jak lubię: szalony i oryginalny, ale nie każdemu przypadnie do gustu. 




Kolejna rzecz to buty do biegania Nike Air Zoom Pegasus 31 (klik). Nie wiem jak to jest u Was, ale ja przyzwyczaiłam się do moich pierwszych Pegasusów i nawet nie mogłam się przekonać do wypasionych Adidas Springblade. Z tym modelem jest jednak inaczej. Być może dlatego, że jest z rodziny Pegasusów, a w tych butach naprawdę biega mi się wyśmienicie. Model, który Wam dzisiaj prezentuję utrzymuje bardzo dobrą amortyzację, doskonale oddycha (siateczka na wierzchu pozwala na dobrą cyrkulację powietrza), jest świetny do biegania po asfalcie. Buty gwarantują sprężystość i szybkie odbicie od podłoża.



Na koniec dwustronna czapka do biegania Nike Run Cold Weather, która jest elastyczna (pozwoli zakryć też uszy) i świetnie chroni głowę przed utratą zimna. Jej stała cena to 79 zł, ale teraz na fitnesstrening.pl znajdziecie ją za 49 zł! (klik)




Do następnego!

sobota, 22 listopada 2014

Black

Hi!

Uwielbiam skórzane ubrania, uwielbiam czerń i uwielbiam jesień. Dobrze wiecie jak bardzo lubię te buty, które notabene wzbudzają sporo różnych emocji. Mam nadzieję, że mój set to przykład, że nie zawsze skórzane ubrania musza oznaczać kicz. Z płaszczem jak widać się nie rozstaje, ale nic na to nie poradzę, że świetnie współgra z większością ubrań ^^ Mam nadzieję, że set przypadnie Wam do gustu. Enjoy!








dress - lulu.li
shoes - zara
coat - mosquito
necklace - h&m

Do następnego!

czwartek, 20 listopada 2014

Casual look

Hi!

Dzisiaj prezentuję Wam styl, w którym czuję się najlepiej. Luźno, wygodnie i idealnie na wiele okazji. Nowością w tym zestawie są buty, które nadają trochę eleganckiego charakteru, ale też świetnie współgrają z większością spodni: niezależnie czy to boyfriendy, rurki, chinosy czy cygaretki. Jeśli chodzi o boyfriendy to coraz częściej wybieram ten fason jeansów. Wam też polecam - pasują do większości sylwetek :) Zostawiam Was ze zdjęciami. Enjoy!











shoes - akardo
coat - mosquito
scarf - preska
bag - kazar
top - zara
jeans - markowybutik

Do następnego!